Ciągły głód rozwoju sprawia, że nieustające zmiany są dla niego środowiskiem naturalnym. Realizuje się jako student, prowadzący wykłady po angielsku i twórca gier komputerowych. Chcesz wiedzieć, jak język angielski pomaga  realizować ambitne wyzwania? Przeczytaj rozmowę z Aleksandrem Płocharskim.

O czym dowiesz się z wywiadu:

– Jak pogodzić studia z pracą?

– Jak język pomaga w pracy programisty gier komputerowych?

– Jak przyspieszyć tempo uczenia się języka angielskiego?


Już kilka lat upłynęło, od kiedy uczyłeś się angielskiego w EnglishTop. Pamiętasz ile? Jakie certyfikaty uzyskałeś i czy później był jeszcze czas na pogłębianie znajomości języka angielskiego?

O ile dobrze liczę, minęło już prawie 5 lat.

W EnglishTop w sumie spędziłem prawie dwa razy tyle, przechodząc przez wszystkie szczeble i zaliczając kolejne certyfikaty British Council – FCE, CAE i CPE.

Później nie uczestniczyłem już w żadnych kursach z angielskiego.

EnglishTop dało mi na tyle mocną bazę, że wystarczyło jedynie poszerzać swój zakres słownictwa w dziedzinie związanej z kierunkiem studiów, żeby dalej na co dzień móc posługiwać się językiem.

 

Z perspektywy tych lat jak oceniasz czy znajomość języka na takim poziomie, jaki reprezentowałeś na początku studiów wyższych, w jakiś sposób wpłynęła na Twoje dalsze losy?

Mogę ze stu procentową pewnością powiedzieć, że ta umiejętność okazała się dla mnie bezcenna.

Przede wszystkim jest to klucz do dużo bogatszej bazy materiałów, z których można się uczyć.

Szczególnie w tematyce, którą się zajmuję – programowanie – skrypty, książki i publikacje naukowe, nie dość, że są dostępne w dużo większej ilości w języku angielskim, to jeszcze zazwyczaj są o wiele rzetelniejsze.

Patrząc z aktualnej perspektywy, mogę spokojnie powiedzieć, że przejście przez studia pierwszego stopnia byłoby o wiele cięższe bez dostępu do tych materiałów.

Aktualnie – na studiach drugiego stopnia – nie miałbym się zwyczajnie z czego uczyć, ponieważ z bardziej wyspecjalizowanej tematyki materiały po polsku już właściwie nie istnieją.

Dodatkowo od roku prowadzę zajęcia dla studentów na uczelni – właśnie po angielsku.

Nie będąc na odpowiednim poziomie języka mógłbym zwyczajnie przegapić taką niepowtarzalną okazję.

 

Czy pamiętasz kryzysy, jakie miałeś podczas nauki języka ? Jeśli były, to jak je zwalczałeś?

Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie aktualnie jakichś większych momentów kryzysu.

Wynika to chyba głównie ze sposobu przerabiania materiału w czasie kursów w EnglishTop.

Czasami łapie się na tym, że problematyczne jest dla mnie zaatakowanie jakiegoś dużego zagadnienia – nie wiem do końca z jakiej strony można je ugryźć.

Zagadnienia z zajęć wspominam jednak jako podane w bardzo przystępnej formie i dawce, co bardzo ułatwiało mi przyswajanie ich.

 

Czym się w tej chwili zajmujesz? Jaką rolę pełni znajomość języka angielskiego w Twoim dorosłym życiu?

Aktualnie staram się godzić ze sobą dwa światy: uczelniany, w którym kończę studia magisterskie i prowadzę zajęcia, oraz zawodowy, w którym jestem programistą gier komputerowych.

W obu tych sferach język angielski przydaje się właściwie bez przerwy.

Wspomniałem wcześniej jaką rolę odgrywa on w czasie studiowania, jednak wcale nie mniej przydaje się również w życiu zawodowym.

Można powiedzieć, że angielski to zdecydowanie oficjalny język branży tworzenia gier.

Praktycznie wszyscy powiązani z nią ludzie, zaczynając od samych graczy, a kończąc na deweloperach, komunikują się właśnie w tym języku.

Z tego powodu wszelkie przydatne materiały dostępne w internecie również są po angielsku.

Idzie to jednak o krok dalej. Większość firm zajmujących się produkcją gier, łącznie z tą, w której aktualnie pracuję, decyduję się na wprowadzenie komunikacji wewnętrznej również po angielsku.

Oczywiście nie znaczy to, że na korytarzu nie rozmawiamy ze sobą po polsku, jednak wszelkie wyniki spotkań, dokumentacje, opisy zadań, itp. – generalnie wszystkie “pisane” rzeczy – utrzymywane są w języku angielskim.

Nie wyobrażam sobie swobodnego funkcjonowania w takim środowisku, bez wcześniejszej odpowiedniej znajomości języka.

 

Jako uczeń liceum uczestniczyłeś w badaniach naukowych na uniwersytecie. Możesz przypomnieć czym się wtedy zajmowałeś ?

W liceum byłem mocno aktywny w dziedzinie fizyki. Uczestniczyłem w różnych konkursach i olimpiadach.

Dzięki temu udało mi się (wraz z moim znajomym, również uczniem w EnglishTop) wziąć udział w projekcie badawczym organizowanym przez Wydział Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego.

Na prawie rok zostaliśmy wolontariuszami wydziału i pod mentoratem pracownika placówki prowadziliśmy badania nad własnościami grafenu – pojedynczej warstwy grafitu o niezwykłych właściwościach i potencjalnych zastosowaniach w elektronice.

Swoje badania mieliśmy potem szansę zaprezentować na Międzynarodowej Konferencji o Półprzewodnikach “Jaszowiec”. Oczywiście z racji na międzynarodowość, mimo lokalizacji w Polsce, cała konferencja odbywała się w języku angielskim.

 

 Twoje studia były w pewien sposób kontynuacją zainteresowań z liceum? Czym się teraz zajmujesz?

Jak się okazało zainteresowania z liceum nie pokryły się za bardzo z tematyką moich studiów i zdecydowałem się na pójście w kierunku programowania.

W dalszym ciągu zostałem jednak przy naukach ścisłych, dlatego zdobyte dzięki fizyce zdolności analitycznego myślenia na pewno się nie zmarnowały.

Po dość ogólnym licencjacie z Informatyki na Uniwersytecie Warszawskim, który dał mi bardzo silną bazę wiedzy, zdecydowałem się pójść w coś bardziej wyspecjalizowanego i zawędrowałem na Politechnikę Warszawską.

Aktualnie realizuje tam specjalizację w tematyce grafiki komputerowej i modelowania geometrycznego.

W praktyce przekłada się to na naukę skomplikowanej matematyki, wykorzystywanej potem np. w oprogramowaniu do tworzenia modeli 3D, filmów animowanych czy też właśnie gier komputerowych.

Jest coś bardzo satysfakcjonującego i motywującego w programowaniu rzeczy, które przynoszą spektakularne efekty wizualne, dlatego dziedzina ta przykuła moją uwagę.

 

Prowadzisz zajęcia z obcokrajowcami. Jak się znajdujesz w tej roli? 

Muszę przyznać, że czuję się dość naturalnie. Jestem przekonany, że w dużej mierze zawdzięczam to swojej znajomości języka.

Dzięki temu, że mówienie po angielsku przychodzi mi już bardzo naturalnie. Czasami zdarza się nawet, że  bardziej niż po polsku.

Zamiast skupiać się na tym jak coś powiedzieć, albo jak sformułować zdanie, mogę sto procent swojej uwagi poświęcić na treści, które przekazuję studentom.

Jak na razie opinie, które słyszałem były tylko pozytywne, więc chyba idzie całkiem nieźle.

 

Czy lubisz to co robisz? Bo obecnie uczysz się i pracujesz. Czyli jesteś tak samo bardzo aktywny, jak kiedyś. Nie męczy Cię to?

Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że zdecydowanie podoba mi się to, co aktualnie robię – i nauka i praca.

Obie rzeczy wydają się być mocno rozwijające i to w obranym przeze mnie kierunku.

Dodatkowo dają mi szansę poznania bardzo fajnych i inteligentnych osób.

Jeżeli chodzi o czas, z pewnością zdarzają się momenty kiedy go brakuje, ale z doświadczenia wiem, że im więcej obowiązków się na siebie weźmie, tym więcej czasu da się magicznie wyciągnąć z dnia.

Dlatego właśnie staram się utrzymywać ilość rzeczy, którymi się zajmuje na wysokim poziomie, mimo, że czasami potrafi to lekko dać w kość.

 

Czy jest coś co chciałabyś poradzić dzisiejszym uczniom EnglishTop?

Przede wszystkim, żeby nie bać się szybszego przechodzenia na wyższy poziom.

O ile dobrze pamiętam miałem dwie sytuację, kiedy mogłem wybrać, czy chce zostać jeszcze rok w tej samej grupie, czy przeskoczyć szybciej do kolejnego poziomu.

W obu przypadkach wybrałem tę drugą opcję i byłem z tego bardzo zadowolony.

Na początku może być ciężko, ale poziom otoczenia okazuje się być w większości przypadków dużo lepszym motywatorem do rozwoju, niż własna wola.

To sprawia, że zdobywa się nowe umiejętności jeszcze szybciej.

Tę filozofię staram się stosować również w innych dziedzinach.

 

Gdzie się widzisz za jakieś 10 lat?

W mojej branży jest to dosyć trudne pytanie.

Wszystko związane z programowaniem zmienia się aktualnie tak dynamicznie, że ciężko przewidzieć, jakie będą interesujące zajęcia dla programisty za aż 10 lat.

Myślę, że fajnie byłoby dalej zostać przy czymś związanym chociaż trochę z grafiką, ale przy tak dalekim patrzeniu w przyszłość wszystko jeszcze może się zdarzyć.

Jedyne czego jestem pewien to, że dalej chciałbym robić to, co lubię, niezależnie od tego, co to będzie.

 

Dziękujemy za rozmowę!

Leave a reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.