W Englishtop nie chodzi o samo „chodzenie na angielski”, tylko o realne opanowanie języka.
Nasza metoda TOP (Trwałe podstawy językowe – Optymalny poziom i odpowiedzialność – Postęp, który się opłaca) oznacza:
Bo przy 1 × 45 minut w tygodniu nie da się sensownie zbudować poziomu – to bardziej „zetknięcie się z językiem” niż nauka. Dwa spotkania po 90 minut to:
To przekłada się na szybszy i trwalszy postęp, czyli w praktyce mniej lat kursów do osiągnięcia tego samego lub wyższego poziomu.
Nie. Bardzo często łączny koszt roczny kursu jest porównywalny z innymi szkołami, ale:
Dlatego mówimy, że Englishtop to mądra inwestycja w przyszłość dziecka, a nie tylko kolejny wydatek w grafiku zajęć.
Zawsze zaczynamy od poziomu.
Nowy uczeń przechodzi diagnozę językową (test + rozmowa), a dopiero potem dobieramy dla niego grupę.
Wiek też jest brany pod uwagę, ale najważniejszy jest poziom – stąd np. sytuacje, w których w tej samej grupie pracuje ósmoklasista i maturzysta, bo językowo są na tym samym, wysokim poziomie.
Metoda TOP zakłada optymalny poziom, nie przypadek.
Jeśli widzimy, że uczeń:
Zmiany poziomu są normalną częścią procesu, a nie „problemem”.
Tyle, ile realnie potrzeba na danym etapie, żeby utrwalić materiał i zrobić kolejny krok do przodu –
nie za mało, żeby był efekt, ale też nie tyle, żeby zjadało cały wolny czas.
Praca domowa jest stałym elementem metody, a nie ozdobnikiem:
Bez odrabiania zadań trudno mówić o realnym postępie – i jesteśmy z rodzicami w tej kwestii szczerzy od początku.
Nie zamiatamy tego pod dywan.
Jeśli widzimy powtarzający się brak pracy domowej:
Chcemy, by uczeń zrozumiał swoją rolę – bez straszenia, ale też bez udawania, że „nic się nie stało”.
Tak, ale nie dla samej zabawy.
Gry, ruch, praca w parach i grupach, projekty – wszystko to się pojawia, ale po coś:
Nasze zajęcia często są odbierane jako „fajne”, ale ich głównym celem jest postęp językowy, nie tylko miła atmosfera.
Praktycznie od samego początku.
Nawet najmłodsze dzieci:
Dzięki temu później oglądanie filmów po angielsku czy korzystanie z internetu w wersji anglojęzycznej staje się dla nich czymś naturalnym, nie „zadaniem domowym”.
Tak – i bardzo często sami nam o tym opowiadają.
Nasi uczniowie:
To dla nas sygnał, że angielski stał się dla nich językiem naturalnego środowiska, a nie tylko „przedmiotem szkolnym”.
Wśród naszych absolwentów są osoby, które:
Bardzo często podkreślają, że kluczowe było to, iż świetnie znały angielski już we wczesnym wieku, a sposób pracy w Englishtop przełożył się również na ich nawyki uczenia się innych przedmiotów.
W większości przypadków – nie, jeśli uczeń rzetelnie pracuje na kursie.
Motyw przewodni naszej pracy to: „ucz się dobrze tam, gdzie już jesteś”, a nie dokładanie jeszcze kilku mniej efektywnych godzin w tygodniu.
O korepetycjach rozmawiamy tylko wtedy, gdy ujawniają się poważne braki szkolne, lub uczeń ma specyficzne potrzeby egzaminacyjne (np. krótki, intensywny kurs przed bardzo konkretnym terminem).
Tak. Wplatamy elementy egzaminacyjne:
Na wyższych poziomach możemy zaproponować:
indywidualne rekomendacje co do konkretnego egzaminu (np. FCE, CAE, CPE).
Współpracę z rodzicami opieramy na autorskim e-dzienniku:
Dzięki temu rodzic naprawdę wie, co się dzieje – na bieżąco, nie tylko raz w roku.
Jeśli dziecko dobrze radzi sobie w obecnym miejscu, widzisz realny postęp i jesteście
zadowoleni – nie ma potrzeby zmieniać na siłę.
Jeśli jednak:
to prawdopodobnie potrzebne jest inne podejście – właśnie takie, jakie oferuje Englishtop:
więcej realnej pracy, więcej kontaktu z językiem, bardziej przemyślana intensywność i jasne wymagania.